Public Speaking Bingo

Chcesz spędzić czas na konferencji inaczej, niż dotychczas? Nudzą Cię prelekcje, przemówienia i prezentacje? Weź ze sobą kilka kopii #PublicSpeakingBingo, rozdaj znajomym i zagrajcie w grę. Zasady są proste:

  1. Wydrukuj #PublicSpakingBingo przed konferencją, mową, prezentacją.
  2. Umów się ze znajomymi, co będzie nagrodą.
  3. W trakcie mowy zakreślaj znalezione problemy mówcy.
  4. Pierwsza osoba, która znajdzie pięć problemów w danej prelekcji, wstaje i krzyczy „BINGO”. To warunek konieczny wygrania.
  5. Dodatkowy bonus otrzymuje osoba, która znajdzie i zakreśli pięć problemów w tym samym wierszu, tej samej kolumnie lub po przekątnej.
  6. Zdjęcie zwycięskiej kartki wrzuć na instagram lub facebooka z komentarzem, a w nim nie zapomnij wpisać #PublicSpeakingBingo—każdy taki wpis wygrywa nagrodę: do wyboru i ustalenia, kurs audio albo ebook.

>> Plik pobierz tutaj: PublicSpeakingBingo<<

Jak powstało #PublicSpeakingBingo

Jak wszystkie narzędzia, #PublicSpeakingBingo powstało z frustracji. Moją pracą jest analiza wystąpień prelegentów, ale kiedy prelegent popełnia każdy możliwy błąd, przestaję słuchać. Chciałem mieć obiektywne narzędzie do pozwolenia sobie na niesłuchanie – i oto jest. 

Jeśli prelegent popełnia więcej niż 5 błędów w swojej prezentacji, to traci zbyt wiele u słuchaczy, żeby można było uratować sprzedaż, przekazanie idei czy budowę marki. Oczywiście, nie zawsze tak jest. Są mówcy, którzy nadrabiają energią, charyzmą albo świetnie dobranym tematem. Ale po co rzucać kłody pod nogi widowni?

Dodatkową zaletą jest format edukacyjny #PublicSpeakingBingo – już nigdy nie spojrzysz w ten sam sposób na prezentację 🙂

Pobierz swoje #PublicSpeakingBingo i do dzieła!

I pamiętaj o punkcie nr 6:

6. Zdjęcie zwycięskiej kartki wrzuć na instagram lub facebooka z komentarzem, a w nim nie zapomnij wpisać #PublicSpeakingBingo—każdy taki wpis wygrywa nagrodę: do wyboru i ustalenia, kurs audio albo ebook.

Słowniczek Pojęć Wszelakich

yyy

Nawyk językowy. Mówca nie panuje nad dźwiękami namysłu, przerywając co chwila wątek za pomocą „yyy, eee, hmmm”.

tak naprawdę, po prostu

Nawyk językowy. Mówca używa wypełniaczy, które nic nie wnoszą do treści. Tak naprawdę, po prostu, prawdę mówiąc. Uwaga: uznajemy to bingo jeśli mówca używa tego nawyku częściej niż 3 razy w mowie.

…tak, …nie

Nawyk językowy, tak? Mówca kończy zdania za pomocą potwierdzenia lub zaprzeczenia, które nie mają tam sensu, tak? Zdarza się, że zamiast tak lub nie, mówca kończy innym słowem, dobrze? Uwaga: uznajemy to bingo jeśli mówca używa tego nawyku częściej niż 3 razy w mowie, prawda?

Opowiem wam teraz, co chciałbym wam powiedzieć

Metaspeech, nieprzygotowanie. Pojawia się zazwyczaj na początku prezentacji, gdy mówca rozpaczliwie próbuje zacząć z sensem, a zaczyna klasycznie. I nieskutecznie.

Oto moje slajdy. Poczytam je wam.

Nieprzygotowanie. Mówca odwraca się do slajdów, czyta slajdy, kocha slajdy, przytula się do slajdów. Widownia mogłaby nie istnieć. Slajdy są najważniejsze!

Ja, ja, ja

Brak celu mowy. Mówca nie rozumie, że najważniejsza jest wartość dla widowni, a nie opowiadanie o sobie. Cała prezentacja jest tylko o nim. Nuda.

Storyteller anegdot

Nieprzygotowanie. Historie, które opowiadamy ze sceny, nie powinny być napisane przez pełną afektacji licealistkę. Mówca, zamiast opowiadać oparte na faktach historie, sięga po nieweryfikowalne przypowieści i anegdoty.

Zmiękczacze

Nieprzygotowanie. Jakiś czas temu, ktoś mi chyba powiedział, że może się uda. Mówca operuje słownictwem wyraźnie świadczącym, że nie wie. Nie zbadał. Nie ma danych. Nie jest pewien.

Nie wiem, czy wiecie

Nieprzygotowanie. To się dowiedz. I zamień to zdanie w pewnik.

Lubię miotać się na scenie

Nawyk sceniczny. Mówca chodzi po scenie bez sensu, symulując ruchy Browna. Losowość i intensywność tego ruchu może emanować agresywnością.

Egzotyczne choroby skóry

Nawyk mowy ciała. Mówca pociera ręce, jedna o drugą lub same palce w taki sposób, że wszyscy wiemy—złapał egzotyczną chorobę skóry. Swędzi go. I nie ma to nic wspólnego z tematem jego mowy.

Kochani, drodzy moi, szanowni państwo

Nawyk językowy. Mówca adresuje słuchaczy co któreś zdanie,  jako wypełniacz lub dlatego, że…no, nie wiem, dlaczego. Może ma taką potrzebę.

Słuchajcie!

Nawyk językowy. Absolutny klasyk. Wezwanie do słuchania. A cóż innego biedna widownia ma robić?

Archeolog, astronom, dekorator wnętrz

Nawyk mowy ciała. Mówca patrzy wszędzie, tylko nie w oczy słuchaczy.

Drama queen, aktor

Nawyk sceniczny. Mówca przerysowuje wystąpienie, odgrywając na scenie role, często przykrywając barokiem warsztatu scenicznego braki merytoryczne prezentacji.

Jestem sobą, jestem naturalny

Brak celu mowy. Mówca jest sobą. Jest naturalny. Nie jest sztuczny. Jest autentyczny. Mniejsza z tym, że nie jest skuteczny, obraża widownię albo wprost przynudza.

Cmok, cmok

Nawyk sceniczny. Mówca cmoka lub wydaje inne paszczodźwięki, sugerujące niedostateczne nawodnienie aparatu mowy.

Koszyczek mocy

Nawyk mowy ciała. Mówca splata ręce w charakterystyczną piramidkę, koszyczek mocy, które w dzisiejszych czasach kojarzą się jednoznacznie: byłeś na złym szkoleniu, stary…

Mówię w stanie flow

Nieprzygotowanie. Mówca nie ma przygotowanej prezentacji, choć wie, o czym chce mówić. Ale tylko on o tym wie, bo to, co i jak mówi, niesie ze sobą dużo energii, ale mało logiki.

Niech nikt mnie nie słyszy

Vocal Variety. Mówca mówi tak cicho/niewyraźnie, żeby nikt przypadkiem nie zrozumiał, co mówi. Może to wynikać z niepewności, może wynikać z problemów z aparatem mowy, zawsze skutkuje tym, że widownia odpuszcza sobie w końcu słuchanie.

Tyranozaurus Rex

Nawyk sceniczny. Mówca trzyma dłonie blisko  twarzy, łokcie przy ciele. Klasyczny T-Rex w akcji. Gesty ograniczone, wygląd pokraczny, ale rewelacyjnie się trzyma mikrofon.

I jeszcze jedna rzecz, zanim skończę

Nieprzygotowanie. Mówca przekroczył czas w listopadzie 1974, ale się nie zorientował, bo musi jeszcze przekazać tę ostatnią, ważną rzecz. Acha, i jeszcze dodam, że, jeśli Państwo tego nie wiedzieliście…

Clicker, marker, mikrofon, długopis. Mam za mało rąk.

Nawyk sceniczny. Mówca nie rozumie, że ręce są do gestykulacji. Używa ich jako zasobników na gadżety, bez których nie można przeżyć na scenie. No i miętolenie długopisu podnosi pewność siebie.

Pauzy są dla amatorów

Vocal Variety. Mówca mówi z prędkością karabinu maszynowego, bo przecież trzeba powiedzieć wszystko w tak krótkim czasie. A oddychanie i pauzy dla widowni? Nieważne. Trzeba powiedzieć wszystko!

Sorrensen.

Nieprzygotowanie. Mówca przeprasza. Za to, że jest nieprzygotowany, bo wczoraj się dopiero dowiedział, że robi prezentację za kolegę, a to nie jego temat, w dodatku na widowni takie szacowne grono no i …za to, że żyje. I że slajd się mu nie wyświetlił.

#LepszePrezentacje: 5 warstw dobrej prezentacji

HOME JERZY OFERTA MENTORING Kurs Storytelling w Podnajmie Kurs Storytelling w Biznesie 5 warstw dobrej prezentacji Jakiś czas temu zostałem kupiony jako mówca na ślubie.

Public Speaking Bingo

HOME JERZY OFERTA MENTORING Kurs Storytelling w Podnajmie Kurs Storytelling w Biznesie Chcesz spędzić czas na konferencji inaczej, niż dotychczas? Nudzą Cię prelekcje, przemówienia i

Copyright 2017-2018 Jerzy Zientkowski | Regulamin serwisu | Cookies

#LepszePrezentacje: Oceń swoją prezentację, zanim zrobią to klienci.

Jest wczesny 2012. Właśnie skończyłem pracę w korporacji i zacząłem pracę we własnej firmie. Dumny i blady, z przewagą bladości, wyruszyłem na podbój świata, pełnego ludzi, którzy potrzebują mojej wiedzy i moich umiejętności.

Kilkanaście miesięcy później robię biznesowe podsumowanie roku. Moja firma wygenerowała przychód w wysokości mniej więcej 13500 zł. Przychód. Moja karta kredytowa zaczyna odmawiać opuszczania portfela, mój zapał do posiadania własnego biznesu zaczyna mnie opuszczać. Ewidentnie albo nie jestem przygotowany do sprzedaży mojego skądinąd dobrego produktu, albo…jestem źle przygotowany. Czas na zadanie sobie paru ważnych pytań.

[Tweet „Jaka jest najważniejsza przyczyna, dla której klient nie kupuje mojego produktu?”]

Niezależnie od tego, co sprzedaję, co produkuję, co wymyślam, przyczyną numer jeden, dla której klient nie kupuje mojego produktu, jest to, że nic o nim nie wie. Nie wie o jego istnieniu, nigdy o nim nie słyszał. Budowanie widoczności (w social media, wśród klientów czy potencjalnych klientów) to normalne, powszechne zadanie każdej firmy, każdego sprzedawcy.

Przyczyną numer dwa jest, w moim przynajmniej przypadku, ale i w wypadku wielu moich klientów, niezrozumienie prezentacji sprzedażowej. Niezależnie od tego, co i jak mówisz o swoim produkcie, jeśli klient potrzebuje produktu i ma na niego pieniądze, ale nie zrozumiał, co mówisz – nie kupi. Niezależnie od tego, jakiego medium używasz, niezrozumienie sprawi, że klient odpuści zakup u Ciebie.

[Tweet „Problem polega na tym, że nie widzimy własnych błędów.”]

Twoja prezentacja, opowieść o produkcie czy rozmowa z klientem mogą być super merytoryczne. Poukładane. Pełne treści. Przygotowane w taki sposób, w jaki Ty sam rozumiesz przygotowanie. Ale to nie wystarczy.

Dopóki nie będziesz wiedział, że Twoja prezentacja jest dostatecznie skuteczna, nie ma sensu sprawdzać jej na polu walki. Czas wejść na poligon i poćwiczyć, usuwając błędy.

A zacząć warto od procesu przygotowywania komunikacji. Uporządkowany, nieledwie rytualny sposób działania gwarantuje określoną jakość, niepopełnianie błędów na tym etapie, wyznaczenie właściwego celu i kierunku prezentacji.

Podczas warsztatów pokazuję następujący przykład: załóżmy, że

  • znajdujesz się w Warszawie,
  • masz dotrzeć do Paryża,
  • dysponujesz jedynie kompasem,
  • możesz poruszać się tylko w linii prostej, a każda zmiana kursu kosztuje, ba

jak precyzyjnie będziesz chciał wyznaczyć początkowy azymut? Albo inaczej: o ile się pomylisz na końcu trasy, jeśli na początku pomylisz się o pół stopnia?

Niezależnie od tego, jak wygląda Twój proces przygotowywania prezentacji, zadbaj o jego mierzalność i powtarzalność bardziej, niż o kreatywność. Średnio odkrywcza ale dobrze przygotowana prezentacja wygrywa z rewelacyjną w treści, ale równie rewelacyjne położoną prezentacją.

Jeśli miałbym Cię zostawić z jedną poradą, to byłoby to jedno zdanie, benchmark czy, używając pięknego staropolskiego: wskazówka.

[Tweet „Na tydzień przed prezentacją nie zmieniaj niczego w prezentacji.”]

Jakkolwiek szalenie to brzmi, zwłaszcza w korporacyjnym świecie zadań na wczoraj, prezentacji na jutro – wypróbuj. Ostatni tydzień poświęć tylko na ćwiczenie, odrzucając wszystkie „lepsze” pomysły. Rezultaty mogą być pozytywnie zaskakujące…

To pierwszy artykuł z cyklu #LepszePrezentacje. Będziemy w nich rozmawiali o tym, jakie techniczne błędy popełniamy w procesie komunikacji z klientami, od podjęcia decyzji o prezentacji do decyzji klienta o zakupie (lub nie…). No i jak im zapobiegać 🙂

Zajmuję się analizą przemówień, prelekcji, prezentacji i sprzedaży. Uwielbiam znajdować wzorce i narzędzia w tym, co i jak mówimy – a potem zamieniać je na rozwiązania. Wszystko po to, żeby Twój przekaz, Twoja idea dotarły skuteczniej do ludzi. Żeby chcieli Cię słuchać.

Jeśli interesuje Cię ta tematyka, nie wahaj się odezwać do mnie. Tu, na linkedin, czy na facebooku jestem do dyspozycji i chętnie odpowiem na Twoje pytania. Na twitterze i instagramie możesz śledzić, co się u mnie dzieje – czasami trafiając na ciekawe narzędzia, rozwiązania czy pomysły.

#DoZobaczeniaNaScenie, #OceńMowę, #DzisiajGadamTutaj, #LepszePrezentacje

Jerzy

#006: Nie ćwicz przed lustrem

Dotychczas słuchaczy: Jedno z najciekawszych pytań, z którymi zetknąlem się na LinkedIn: czy warto ćwiczyć przed lustrem? TL;DR: nie. Nie warto z wielu powodów, o

Błędy prezentacji: prawda czy fałsz? Improwizuj!

Improwizacja to rzecz w teatrze niezwykle cenna, zwłaszcza jeśli została dokładnie przemyślana. Kazimierz Kamiński Podobnie jest również z przemawianiem publicznym. Wbrew obiegowym opiniom, wytrawni mówcy

Copyright 2017-2018 Jerzy Zientkowski | Regulamin serwisu | Cookies

#LepszePrezentacje: życzliwy nieznajomy.

Życzliwy nieznajomy.

Created on 2018-08-02 20:05

Published on 2018-08-03 12:34

Bydgoszcz. Ponad setka ludzi na widowni. I ja, przygotowany jak nigdy. Wiem, co będę mówić, wiem, co pisać na flipcharcie. Przyjechałem właśnie z Poznania i idę się przebrać do toalet. Toalety są mocno na widoku, bo sala lekko przaśna, ale co tam. Ważne, że garnitur i koszula świeżo z pralni chemicznej, więc będę wyglądać zabójczo.

Scena. Za każdym razem, kiedy obracam się, żeby napisać coś na flipcharcie, widownia szumi. Chichocze. Cichutko, jak powiew wiatru w zbożu, komentuje. Za każdym razem, kiedy obracam się do niej, widownia milknie. Tak mija dwadzieścia minut mojej mowy.

W trakcie przerwy proszę o feedback. Informację zwrotną. I za każdym razem dostaję mniej więcej taki tekst:

– Stary, nie za bardzo wiem, o czym mówiłeś. Ale, ale – co to za ogonek Ci tam z tyłu wisi?

Pani z pralni chemicznej, nie znajdując w marynarce wieszaczka, zdecydowała się podpiąć numerek/kwitek czy jak to się tam nazywa – u dołu marynarki, przy poszewce. Pech chciał, że kwitek ów był wyjątkowo długi. I biały. I większości mojej widowni kwitek kojarzył się, w połączeniu z moją wizytą w toalecie, raczej z papierem toaletowym, którego nadmiar miałbym zostawić zakotwiczony głęboko w garderobie, niż z kwitkiem z pralni chemicznej.

Stąd szum na widowni. I brak skupienia na tym, co mówiłem.

Tak wiele mówi się, żeby ubiór dostosować do widowni. Prawda jest jednak taka, że ubiór warto dostosować do celu, który chce się osiągnąć. [Tweet “Na początku Twojej kariery strój powinien nie przeszkadzać.”]

Najprostsza rzecz, jaką możesz zrobić, to zasięgnięcie rady. Jak powinienem się ubrać, żeby mój wygląd nie rozpraszał widowni. Żeby elementy stroju nie powodowały, że słuchacze będą starali się odgadnąć, dlaczego tam jest ta broszka.

W trakcie moich eksperymentów w Toastmasters sprawdzałem, jak działają rozmaite elementy stroju. Ubierałem buty niepasujące do reszty wdzianka (albo nawet do siebie). Dodawałem broszkę, pin czy inny element ozdobny, nie tłumacząc nigdy, co to jest i czemu ma służyć. Wychodziłem na scenę w poplamionych spodniach czy koszuli. A potem sprawdzałem, czy jest widoczne, czy to przeszkadza, jak to działa.

Moim zdaniem Twój strój powinien po pierwsze – nie przeszkadzać. Niezależnie od tego, czy ubierzesz się, jak to mówią znawcy, kropkę wyżej od słuchaczy, czy nie, Twój strój nie powinien odciągać uwagi od treści prezentacji.

Druga najprostsza rzecz, jaką możesz zrobić, to zasięgnięcie rady na moment przed wejściem na scenę. Stąd i tytuł wpisu – życzliwy nieznajomy. Podejdź do kogokolwiek i poproś, żeby Cię uważnie obejrzał. A potem powiedział, czy jest w Twoim stroju coś, co odciąga uwagę, przeszkadza. Plama? Niestarannie włożona w spodnie koszula? Paproszek na ramieniu?

Ponieważ podchodzisz z dobrymi intencjami, rzadko zdarzy Ci się, żeby ktoś odmówił tej drobnej przysługi. Uśmiech i pozytywne nastawienie nie kosztują wiele, a pomogą znaleźć drobiazgi, które mogą wpłynąć na Twój sukces.

Skorzystaj, zapytaj życzliwego nieznajomego, popraw ubiór i…na scenę 🙂

P.S. Masz jakąś ciekawą historię, związaną z wystąpieniem i ubiorem? Podziel się, proszę, w komentarzach 🙂

To drugi artykuł z cyklu #LepszePrezentacje. Będziemy w nich rozmawiali o tym, jakie techniczne błędy popełniamy w procesie komunikacji z klientami, od podjęcia decyzji o prezentacji do decyzji klienta o zakupie (lub nie…). No i jak im zapobiegać 🙂

Zajmuję się analizą przemówień, prelekcji, prezentacji i sprzedaży. Uwielbiam znajdować wzorce i narzędzia w tym, co i jak mówimy – a potem zamieniać je na rozwiązania. Wszystko po to, żeby Twój przekaz, Twoja idea dotarły skuteczniej do ludzi. Żeby chcieli Cię słuchać.

Jeśli interesuje Cię ta tematyka, nie wahaj się odezwać do mnie. Tu, na linkedin, czy na facebooku jestem do dyspozycji i chętnie odpowiem na Twoje pytania. Na twitterze i instagramie możesz śledzić, co się u mnie dzieje – czasami trafiając na ciekawe narzędzia, rozwiązania czy pomysły.

#DoZobaczeniaNaScenie, #OceńMowę, #DzisiajGadamTutaj, #LepszePRezentacje

Jerzy

http://fb.me/JerzyZientkowski, http://twitter.com/speakerslair

4 rzeczy, których nie uczą w szkole

HOME JERZY OFERTA MENTORING Kurs Storytelling w Podnajmie Kurs Storytelling w Biznesie Działając wbrew swoim zasadom i logice postępowania, w tym jednym temacie daję się

Bohater KLUBU

HOME JERZY OFERTA MENTORING Kurs Storytelling w Podnajmie Kurs Storytelling w Biznesie Szybka ścieżka do sukcesu w Toastmasters Co sprawia, że możemy powiedzieć: oto ktoś,

Copyright 2017-2018 Jerzy Zientkowski | Regulamin serwisu | Cookies