5 warstw dobrej prezentacji

Nie tak dawno zostałem poproszony o wygłoszenie przemówienia ślubnego. Po zakończeniu przemówienia, idąc do łazienki przypadkiem usłyszałam rozmowę Pana Młodego z jego ojcem, którzy mówili, że moje przemówienie na długo pozostanie w ich pamięci, gdyż w doskonały sposób łączyło ono solidną porcję humoru z dawką refleksji. Jak się później okazało, opinię tę podzielali także inni goście, w dowód czego  stolik Tęgich Wujów zaprosił mnie pod koniec na wspólną setuchnę.

Nikt z nas nie osiągnie takich rezultatów z dnia na dzień. Również ode mnie wymagało to sporej ilości pracy, gdyż jestem informatykiem i kiedyś przemawiałem, jak stereotypowy informatyk. Dobra wiadomość jest jednak taka, że istnieje sposób, który jest możliwy do przyswojenia, a dzięki któremu jakość naszych przemówień zdecydowanie wzrośnie. 

Jest nim pięć warstw naszego przemówienia

Dzisiaj zastanowimy się zatem, jak świadomie operować poszczególnymi warstwami oraz, jak świadomie wykorzystać zależności między nimi w taki sposób, aby złożyły się one na sukces naszej prezentacji.

Jesteście gotowi? 

******

 
Zanim zaczniemy omawiać poszczególne warstwy przemówienia,  zachęcam do odwiedzenie strony prezart.pl, za pośrednictwem której  Kamil Kozieł jako pierwszy wyjaśnia  4 warstwy prezentacji.

Polecam allegrowicza, chociaż nieco zmodyfikowałem jego pomysł. Wszystko to jednak z myślach o jakości naszych prezentacji.

Warto także zwrócić uwagę na dwie ogólne zasady:

1. ścisły związek i kolejność przedstawienia poszczególnych warstw. Pominięcie jednej z nich może bowiem znacząco obniżyć szansę na końcowy sukces naszych wystąpień.

2. warstwy te występują w każdym typie przemówienia: niezależnie od jego celu, struktury, czy tematu.

 

Mając to w pamięci, przejdźmy do omówienia następujących warstw naszego przemówienia. 

IDEA
 

Teoretycznie każdy z nas rozumie, że prezentacja powinna nieść ze sobą określone  ideę, przesłanie, cel….

Podświadomie zdajemy sobie sprawę, że gadanie dla samego gadania – nawet nie dla rozrywki, nie ma sensu. 

Znacznie trudniejsza jest jednak praktyczna realizacja tego założenia.  W większości wypadków mowy, których słuchamy na konferencjach, są zlepkiem wiedzy prelegenta, podanej w strukturze przypominającej bigos, z okolicznościowym grzybkiem prawdy i setuchną dowcipu na podtrzymanie uważności.

Istotą każdego przemówienia jest rozwiązanie konkretnego problemu konkretnej widowni – czyli wartość, jaką pozostawimy widowni po naszym przemówieniu. Określenie tej wartości przebiega zazwyczaj dwuetapowo: 

1. określenie charakteru przemówienia: informacyjne, perswazyjne, inspiracyjne, rozrywkowe 

2. określenie konkretnego celu szczegółowego, czyli efektu jaki ma otrzymać widownia po naszym przemówieniu, 

– np. moja widownia dowie się o 3 sposobach radzenia sobie ze stresem, moja widownia zostanie przekonana do wykonywania ćwiczeń fizycznych przez 20 minut każdego dnia itp. 

Ponadto, wartość ta powinna być określona przez pryzmat widowni, nigdy nas samych. 

Projektując prezentację, warto zadać sobie kilka prostych pytań, wśród których na początek wskazać należy: 

⦁ Czy to, co powiem, jest z punktu widzenia konkretnej widowni nowe, tj. całkowicie nieznane wcześniej bądź też przedstawione w sposób innowacyjny lub choćby odświeża ich punkt widzenia?

⦁ Czy to, co powiem, jest z punktu widzenia tej samej, konkretnej widowni,  jednocześnie użyteczne

⦁ Czy to, co powiem, zmieni sposób funkcjonowania tej konkretnej widowni?

Poza tym warto odwołać się również do wymogów wiedzy, zawartych w teście Kirkpatricka. W tym celu polecam sięgnięcie do mojej książki:  “Przemawianie. PRZYGOTOWANIE”. 

 

TEKST

Z pewnością nie powinno być polemiki co do stwierdzenia, że prezentacja powinna mieć tekst. 

Możemy jedynie dyskutować o tym, czy tekst ten powinien być napisany (moim zdaniem  nie), czy spisany (znacznie lepiej). 
 
Każdemu mojemu klientowi zalecam nagranie prezentacji a potem jej transkrypcję. Dzięki temu można operować na słowach, budując ładne, poprawne zdania, które będą działać na widownię.
Jest wielu adwersarzy uczenia się tekstu na pamięć – i ja do nich też należę.  Uczenie się tekstu na pamięć obniża bowiem naszą naturalność na scenie, potęguje dźwięki namysłu (szczególnie, gdy akurat zapominamy słowa), a widownia ma wrażenie, że po raz kolejny odgrzewamy przed nimi scenariusz z tej samej zdartej płyty. 
 
Jestem natomiast zwolennikiem posiadania tekstu, żeby wiedzieć, o czym się mówi.
 
I znowu kilka pytań do tworzenia prezentacji:
 
⦁ Czy używam języka dostosowanego dla tej widowni, a zatem prostego dla niej?
⦁ Czy używam języka zrozumiałego dla tej widowni?
⦁ Czy idee, które przekazuję, są dla niej zrozumiałe?
⦁ Czy mówię obrazowo (VAKS)? 
 

WARSZTAT

To, “jak” mówimy jest dla widowni równie ważne jak to, “co” mówimy. Według badań psychologa Alberta Mehrabiana, jedynie 7% komunikacji odbywa się za pomocą słów. Natomiast 38% kształtowanych jest przez nasz głos, podczas gdy aż 55% wynika z naszej mowy ciała (gestykulacji, ruchu scenicznego, postawy, mimiki). 

 
Dobrze, jeśli nasz styl mówienia wzmacnia werbalną wartość, jaką zamierzamy przekazać widowni, a zatem wspiera ją w szczytnym zamiarze dosłuchania prezentacji do końca. 
Gorzej, jeśli jej przeszkadza.
 
Lata bycia na scenie nauczyły mnie stylu konwersacyjnego – staram się rozmawiać z widownią, wciągając ją w dialogi i interakcje, dając jej  nie tylko werbalną wartość, lecz także energię i emocje. Pomagając słuchać. Nie każdemu to odpowiada, bo są środowiska bardziej sformalizowane, w których trzeba “ą, ę, Proszę Państwa”. 
Niemniej jednak przed prezentacją warto postawić sobie następujące pytania:
⦁ Czy mowa ciała jest spójna z przekazem
⦁ Czy mowa ciała wspiera przekaz? (czy przeszkadza w odbiorze lub jest obojętna względem niego?
⦁ Czy sposób mówienia, dykcja, emisja, głośność, operowanie głosem pomaga w prezentacji? 
⦁ Czy kontakt wzrokowy jest odpowiedni?
 

SCENA

Czymkolwiek jest scena – prawdziwą sceną, windą, stolikiem w kawiarni, jest na pewno fizyczną przestrzenią, którą powinniśmy odpowiednio zarządzać, żeby pomóc naszej widowni słuchać oraz zrozumieć wartość, którą zamierzamy jej przekazać. Można to robić bardziej lub mniej świadomie, dobrze jest robić to skutecznie.

Dla mnie scena to całokształt wizualny, włącznie ze slajdami, flipchartem, pomocami i fantami, których używamy dla wzmocnienia przekazu. Dlatego warto projektować sobie świadome wykorzystanie tych elementów, odpowiadając na proste pytania:

⦁ Czy zarządzanie sceną, hologramy, timeline wspierają przekaz?

⦁ Czy slajdy są jasne, zrozumiałe i czytelne?

⦁ Czy slajdy spełniają warunek 3-7-11?

⦁ Czy slajdy spełniają warunek Glance Test? 

⦁ Czy slajdy spełniają warunki: jakość, kontrast, white space, hierarchia, spójność wizualna?

⦁ Czy scena i miejsce współgrają z przekazem prezentacji? 

Zwłaszcza to ostanie pytanie może nieść ze sobą ciekawe konsekwencje – dlaczego robimy tę prezentację właśnie tutaj i teraz? Jak mogę w mojej prezentacji wykorzystać odpowiedź na to pytanie, żeby być bardziej przekonującym? Co łączy mnie i moją widownię z tym miejscem? Co wydarzyło się ostatnio lub wydarzy się za moment w branży, o czym warto wspomnieć?

Ostatnia warstwa prezentacji jest nieoczywista, przez co większość specjalistów na rynku bez wahania ją pomija. Poniżej zaprezentuję jednak kilka argumentów na rzecz tego, dlaczego warto do niej sięgać oraz, jak robić to  świadomie. 

 

MARKA

Kim jestem dla mojej widowni? Co o mnie wiedzą przez pryzmat tematu, wydarzenia, miejsca, czasu, branży, swojego doświadczenia? W jaki sposób zmieni to ich postrzeganie mojej prezentacji? Co muszę zrobić, żeby moja marka osobista pomogła mi w osiągnięciu celu prezentacji?
 
Często widzę, jak uznani mówcy wychodzą na scenę, nie wykorzystując potencjału własnej marki osobistej. Nie przygotowują zapowiedzi, nie potrafią powiedzieć czegokolwiek na swój temat w skuteczny sposób, przez co widownia wie o nich tyle, ile było napisane w zaproszeniu i agendzie. Nie jest to zbyt przekonywające.  Dobrze przygotowana i wygłoszona zapowiedź pełni zatem podobną rolę, co wizytówka wręczona nam przez potencjalnego kontrahenta na konferencji biznesowej. Poza tym obowiązuje tutaj ta sama zasada, co w skutecznym storytellingu: słowa, które wypowiadają o nas inni działają o wiele bardziej niż to, co my sami mówimy o sobie, gdyż może to być poczytane jako nadmierne chwalenie się i pompowanie własnego ego. 
 
Dobrze zbudowana marka potrafi zwiększyć penetrację idei (skuteczność dotarcia do widza) o nawet 30%. Nieraz widziałem  jakościowo średnią prezentację, wspartą solidną marką osobistą, która mierzalnie sprzedawała produkty na poziomie 38%-45% , podczas gdy normalnie skuteczna prezentacja to wskaźnik około 7%-8% sprzedaży. 
 
Spróbujmy na początek odpowiedzieć sobie na proste pytania:
⦁ Czy widownia wie o nas to, co chcemy żeby wiedziała?
⦁ Czy jesteśmy postrzegani jako ekspert w temacie, miejscu i czasie?
⦁ Czy jesteśmy zapowiadani w odpowiedni, skuteczny sposób? 
 
 
Z tego względu warto zadbać nie  tylko  o przygotowanie  świetnej prezentacji, ale także poprzez zrozumienie, w  jaki sposób marka osobista mówcy może wpłynąć na widownię i, docelowo, na wynik naszej prezentacji, skupić się na jej odpowiednim wykreowaniu, zwłaszcza poprzez skuteczną zapowiedź. 
 
Podsumowując, istnieje 5 skutecznych tajników – warstw naszej prezentacji. Są to:
 
1. idea 
2. tekst 
3. warsztat 
4. scena 
5. marka osobista 
 
Stanowią one równie ważną i skuteczną broń w arsenale świadomego mówcy publicznego i skutecznego sprzedawcy. Należy zatem pamiętać, aby korzystać z nich łącznie i we właściwej relacji do siebie nawzajem. 
A zatem… dostrzegajmy rolę każdej z tych warstw, wzmacniajmy nasze przemówienia na poziomie każdej z nich, dając widowni wartość i czerpiąc przyjemność z naszej nauki na scenie. 
 

Jerzy Zientkowski 

Redakcja: Gracia Wiczanowska

PODCAST
jerzy.zientkowski

#005: Brudny biznes przemawiania

Dotychczas słuchaczy: W moim kursie, Zostań Mówcą Profesjonalnym, omawiam modele współpracy z organizatorami konferencji. Od czystego (klient płaci i wymaga, ja reprezentuję klienta, nie sprzedaję

Czytaj więcej »
PODCAST
jerzy.zientkowski

#004: Mowy z excela

Dotychczas słuchaczy: 10 maja miałem przyjemność prowadzić wykład dla blisko 100 Toastmasterów we Wrocławiu. Opowiadałem op tym, jak szybko i powtarzalnie zbierać, tworzyć i opracowywać

Czytaj więcej »
small-separator

Storytelling w biznesie

Skuteczne historie, które wspierają Twoją firmę i markę.
Promocja
small-separator

Copyright 2017-2018 Jerzy Zientkowski | Regulamin serwisu | Cookies